|
O sztuce - Dlaczego hakko?
Bardzo często stoję przed koniecznością opowiadania nowym adeptom o
hakko ryu ju jutsu.
Opowiadania o naszej sekcji, federacji, treningach, technikach i nauczycielach. Wszystkie
te elementy stanowią o tym, że trenuję hakko. Spróbuję te myśli nieco usystematyzować.
Charakter stylu.
Co oznacza tradycyjne ju jutsu? To styl preferujący technikę, a nie siłę. To brak
uderzeń pięścią i kopnięć. To styl walki wywodzący się ze sztuki miecza. To
wszystko nie oznacza braku skuteczności. Są to techniki stworzone wieki temu w Japonii w
celu obrony własnego życia, a więc zakładające eliminację przeciwnika. Ju jutsu było
częścią wyszkolenia samuraja, sposobem walki przeciwko wielu, często uzbrojonym,
przeciwnikom. Musiało być skuteczna przez całe życie żołnierza, nie tylko wtedy gdy
był młody i silny. Hakko to trudny styl, jego nauka to zadanie na lata. W zamian daje
skuteczną sztukę na całe życie i na każdego przeciwnika. Jeśli ktoś nie wierzy,
powinien obejrzeć w akcji sześćdziesięcioparoletnich mistrzów z Japonii na stażu
w Hasellt.
Techniki.
Oczywiście charakter stosowanych technik musi odpowiadać temperamentowi trenującego.
Hakko to styl dla tych, którzy z jednej strony lubią żmudną pracę i precyzję, z
drugiej strony nie marzą aby zostać zawodowym fighterem. Wredne dźwignie, rzuty na dźwigniach,
dynamiczne rzuty. Czyli techniki gdzie istotna jest precyzja, a nie warunki fizyczne. I
warto wiedzieć, że są to techniki bardzo bolesne, bo w hakko ból jest narzędziem
kontroli! A ja od siebie dodam, że bicie kogoś pięścią to barbarzyństwo - co innego
urwać mu głowę :-))). Oczywiście takie podejście do technik wyklucza jakąkolwiek
formę rywalizacji sportowej.
Szkoła.
W sztukach walki ważny jest nauczyciel. Ważna jest droga rozwoju, jaką oferuje dana
szkoła każdemu trenującemu. W Hakko Den Shin Ryu Ju Jutsu ta droga jest długa lecz
przejrzysta. W naszej sekcji instruktor (Piotr) ma stopień 1 dan. Ucząc własnych
uczniów, sam uczy się u Sławka (3 dan) - szefa Polskiej Organizacji Hakko Den Shin
Ryu Ju Jutsu. On z znów uczy się od sensei Antonio Garcia (6 dan) - szefa Europejskiej
Organizacji Hakko Den Shin Ryu Ju Jutsu. Sam sensei Antonio, mimo że jest uznanym
autorytetem w sztukach walki, przyznaje, że ciągle wiele uczy się od współzałożycieli
Kokodorenmei - sensei Irie i LaMonica. Wszyscy trzej byli uczniami
Soke Okuyamy. Sam
Okuyama był uczniem legendarnego sensei Takedy. Czy trzeba więcej? Siłą szkoły są
jej mistrzowie i tradycja. (I co ważne, o stopnie dan w naszej szkole naprawdę jest
trudno.)
Sekcja.
No cóż, bez fałszywej skromności - dobry nauczyciel, niewielka grupa, przyjacielskie
układy, zero komercji. Tylko ludzie dorośli, sporo staży, stały dostęp do
nauczycieli. Chyba wystarczy?
Ludzie.
Sam trafiłem do hakko przez przypadek. I pewnie parę razy bym sobie odpuścił, gdyby
nie ludzie jakich tu spotkałem. I dotyczy to zarówno układów w Polsce jak i zagranicą.
Cały czas spotykam się z niezwykłą życzliwością i chęcią pomocy czy nauki.
Wystarczy wyprawa na pierwszy lepszy staż. Albo po prostu do Sławka do Szczecina.
wasz woźny
|