Tak się złozyło, że w odstepie dwóch tygodni odwiedził nas
Sławek Kocot. 17 i 18 listopada odbył się regularny
dwudniowy
staż klubowy. Nasz nauczyciel chyba dostrzegł pewne postępy, bo
przez większość czasu robiliśmy już techniki nidan (a bywało,
że i sandan). Popracowaliśmy także rzetelnie z jo. Tym razem obyło się
bez tradycyjnej imprezki, ale i tak było fajnie, a piwo było na metry.
Drugie spotkanie (bardzo kameralne) odbyło się
przy okazji stażu iaido z japońskimi instruktorami. Sporo czasu poświęciliśmy na
techniki dosyć nietypowe (pochodne yoko katate) wykonywane z pozycji siedzącej.
Spotkanie zakończył egzamin dla kojota i miśka - i jakoś nam poszło :-))).
Po egzaminie Miś i Asia urządzili przemiłe oblewanko. Ja bawiłem się świetnie.
Zdjęcia z pierwszego stażu - by Adaś |