
Obóz w Rogowie VIII'98
Pierwszy obóz. Już rok uprawiamy
hakko. Pojechała nas liczna ekipa - 10 osób. Jeśli do tej pory myśleliśmy że coś
umiemy, to chyba pierwsze treningi dały nam wiele do myślenia. Przez pierwsze dwa dni
treningi prowadził sensei Garcia wzbudzając podziw swoją kondycją. Wieczorem ostatni
schodził z parkietu, a rano znów fikołki. Do morza 50 metrów, a tu zimno i pada. Jak
się poźniej podliczyliśmy, tylko półtora dnia spędziliśmy na plaży. Mimo to zabawa
była przednia.
Na koniec okazało się, że nas
przybyło - jacek i joasia przygarnęli lokalne koty.
Aha, ostatni dzień to były
egzaminy.
|

/chip, joasia, piotr, przemek,jacek, małgosia, paweł, krzysiek/
/tadek, joana/ |