Taikai 2002
Hasselt, 25-27 X 2002

Kolejne Hasselt już za nami. Tym razem zawiodła stara
gwardia, a dopisali nowicjusze. Tradycyjnie forsowną jazdą, po 15 godzinach
(dzięki Asterix za zmiany za kółkiem) dotarliśmy do Holandii. Wykorzystując
pewne nadmiary czasowe postanowiliśmy zwiedzić holenderskie misateczko
Eindhoven, przesympatyczne zresztą, oferujące wszystkie uroki Holandii (no,
sami wiecie).
A wieczorem zameldowaliśmy sie w domu sensei Antonia.
Piątkowy trening odbywał się 130km od Hasselt, w przepięknym miasteczku
Bastogne, leżącym w samym sercu Ardenów. Na każdym kroku widać było pamiątki
z zimowej ofensywy z grudnia 1944 roku. A lokalne muzeum (takie zupełnie
malutkie) mnie wprawiło w absolutny zachwyt mnogością pamiątek po wszystkich
walczących stronach.
Sam trening jak zwykle niezły, choć nie były to jednak tradycyjne techniki
policyjne jak w zeszłym roku. Widać było, że Irie sensei i LaMonica sensei
nie byli zadowoleni ze znajomości technik bazowych prezentowanej przez
europejskich adeptów hakko. Stąd przez sobotę i niedzielę widać było wyraźny
nacisk położony na kichon waza (shodan i nidan).
Już drugi rok na Taikai zajęcia prowadzą wyłącznie shihani Hakko Den Shin
Ryu Ju Jutsu i trzeba przyznać, że nasze doroczne spotkania dużo na tym
zyskały.
Dużym zyskiem z tegorocznej wyprawy była znajomość z ekipą z Ukrainy. Szef
grupy Jewgiennij (5 dan) jest także etatowym instruktorem Specnazu, co daje
wyobrażenie o skuteczności jego technik. Ja prawie całą niedzielę trenowałem
z Saszą, na co dzień właścicielem restauracji z Odessy. I dawno mi się tak
znakomicie nie ćwiczyło. A prawdę mówiąc, bardzo bym nie chciał wkurzyć
Saszy. Jego techniki były tak szybkie i tak mocne, że strach pomyśleć że
mógłby ich użyć w praktyce. A jego serce do treningu pozwoliło mi skorzystać
z treningu w dwójnasób.
I chyba żaden Belg oprócz Stefana nie byłby w stanie trenować tak mocno i
intensywnie. I tak sobie myślę, że będzie trzeba skorzystać z zaproszenia na
Ukrainę na wiosnę przyszłego roku. Adres strony chłopaków z Ukrainy: http://www.bushinkai.narod.ru/
Już niedługo będzie dostępna płyta z filmem i zdjęciami z Hasselt. Kilka
technik z tegorocznego taikai pojawiło się na stronie techniki jako filmiki
mpg. Cyfrową kamerę tradycyjnie pożyczył nam niezawodny Krzysiek Szymański.
Wielkie dzięki dla Dżoany, Asterixa, Wojtka i Grześka za wspólną wyprawę -
było warto.
|
 |
 |
 |
 |
Od lewej,
LaMonica Sensei (z tyłu), Irie sensei, Ivo Belmans i Chris LaMonica, czyli
prawie wszyscy święci. |
Nasi tu byli?
Nic dziwnego, że w Holandii tak dobrze się czuliśmy |
Bastogne w
strugach deszczu. Pamiątki po zimowych walkach 1945 roku. |
W muzeum |
 |
 |
 |
 |
|
Stefan zrzucił
11kg. Aż trudno go poznać |
Sensei to ma
klawe życie :-) |
Chwyt
transportowy |
Gwiazda
lokalnych mediów. Tekst pani z telewizji - "A ty powiesz, że jesteś z
Anglii". |
 |
 |
 |
 |
|
Dyrektorzy
Kokodorenmei |
fotka zbiorowa |
kopnę, walnę,
i wyglądać będę śmiesznie |
no cóż,
nieodpowiednią osobę chciałem walnąć i kopnąć |
 |
 |
 |
 |
|
a to macie
umieć |
Irie sensei
prezentuje
ude osae dori nidan |
wieczorne
szlifowanie formy |
i nocne
rozważania teoretyczne - czy w czwartej formir seiteiai ścina się głowę czy
nie? |
 |
 |
 |
 |
|
efektowny rzut |
wspólne
zdjęcie z Saszą |
Irie sensei na
tle kamizy |
przerwa w
treningach, Wojtek ma nowe gi :-)) |
 |
 |
 |
 |
|
blok |
porządne
wejście na twarz -
uczyć się! |
yoko atemi
gatame, ale bez tambo |
 |
 |
 |
 |
|
rzut z chwytu
transportowego |
|
|
|
 |
 |
| |
|
szczegóły
uchwytu |
 |